Przyziemny
Odwieczny żar, ale gdzie — we mnie?
Odwieczne pragnienie bycia,
ale gdzie — tutaj?
Odwieczne?
Wolę przyziemne?
Nie spłonę jak Ikar.
Bardziej jak ten malarz
uchwycę jego lot.
Przyziemne pragnienie głodu
wystarczy mi to.
Troszczę się o ciało by było na lata.
Patrzę na promienie z rozkoszą
jak dojrzewający owoc.
Dłoń znów przechyla gorącą kawę.
Ciebie całuję na dobranoc.
Wszystko co mam jest tutaj.
Wystarczy mi to?