ECHO
Biały ptak to zapłata za zdeptanie świętej ziemi.
Dziób zadarł.
Wzbił się.
Poderwał się z nim pustynny piach.
Leci.
We wnętrzu siedzeń więcej niż ma Teatr, Filharmonia i Kino razem.
A każde miejsce zajęte.
Na każdym jedno życie.
Samotny pasażer siedzi przy oknie, mówi do siebie:
„Widok ładny."
Para trzyma się za ręce. On mówi do niej:
„Nie puszczę cię."
Starsza Pani przegląda gazetę - nic w niej ciekawego.
Młody mężczyzna czyta o konflikcie na bliskim wschodzie:
„Dekadę temu wojna o czarne złoto. Zmieniła czyjś świat.
Dekadę temu wojska wkroczyły na świętą ziemię. Rozbudziły strach.
Dekadę temu wojska zostały. Narodziła się nienawiść."
Odkłada gazetę. Coś przeczuwa.
Pasażerowie nie wiedzą.
Z nimi podąża echo tamtych wydarzeń.
Już za późno.
Nie ma odwrotu.
Teraz ludzie pustyni są za plecami ludzi miast.
Pragną ukarać cały kraj.
Gotowi na poświęcenie życia.
Odliczają.
10, 9, 8, 7...
To już czas.
6…
Atak!
Piloci obezwładnieni.
Pasażerowie w niewoli.
Porywacze przejęli samolot.
5…
Ludzie krzyczą: zawróćcie, wylądujcie.
Błagają.
Płaczą.
4…
Biały ptak stał się ofiarą i bronią.
Teraz leci nisko.
Wycelowana w Bliźniacze wieże.
3…
Na ulicach słychać odgłos jej silników.
Przechodni stają.
Patrzą w górę.
2…
Echo walk o czarne złoto
Wydaje ostatni głośny ryk.
1…
Uderzenie!
Ludzki świat pęka na kawałki