Garby

Garby


Dociskam siedzenie. Dociskam stopy o podłogę.
Ręce jak u pianisty - zamiast muzyki słowa.
Okno przesłaniają koszule.
Wysokość biurka w japońskim stylu.
Dyskomfort czy stylówa?


Wyobraźnię dociska muzyka. Słowa wypływają same.
Kawa chłodna - jak widok za oknem, jak moje ręce.
A ciepło wybucha na Słońcu.


Wieczne nierówności jak garby wielbłąda.
Trzeba nauczyć się na nich jeździć jak jeźdźcy na wielbłądach.


Nakładam masło. Automat robi kawę.
Doceniam to życie - smakuje jego każdy kęs.
Przerwa, trawię.

html

© 2025-2026 Rafał Górecki. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wszystkie teksty, wiersze i utwory muzyczne są chronione prawem autorskim.
Kopiowanie i wykorzystywanie bez zgody autora jest zabronione.

Kontakt: rafal.p.gorecki@vp.pl