Herbata 2

Herbata 2

Ciemność, w niej głowa wsparta o ramię.
Stopy zanurzyłem w miękkim dywanie.
Pukam w punkt na skroni. Puk, puk.
Klik, chyba znowu przełączyłem myślenie.

Liść zielonej herbaty
rozluźnia się w gorącej wodzie
przed spożyciem,
ja rozluźniam ręce, nogi
przed zaśnięciem.
Wiją się moje ruchy powolne. Wiją się same.
Wypełniłem łóżko i zasnąłem.

html

© 2025-2026 Rafał Górecki. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wszystkie teksty, wiersze i utwory muzyczne są chronione prawem autorskim.
Kopiowanie i wykorzystywanie bez zgody autora jest zabronione.

Kontakt: rafal.p.gorecki@vp.pl