Herbata 2
Ciemność, w niej głowa wsparta o ramię.
Stopy zanurzyłem w miękkim dywanie.
Pukam w punkt na skroni. Puk, puk.
Klik, chyba znowu przełączyłem myślenie.
Liść zielonej herbaty
rozluźnia się w gorącej wodzie
przed spożyciem,
ja rozluźniam ręce, nogi
przed zaśnięciem.
Wiją się moje ruchy powolne. Wiją się same.
Wypełniłem łóżko i zasnąłem.