JAM SESSION
Allegro.
Do mikrofonu gwiżdże ptak.
Ćwirrrr…
Talerze zderzają się, wibruje ich powierzchnia.
Trzask, trzask.
Pedał bębna dudni.
Dam, dam, dam.
Mikrofon wypełnia ludzki głos.
Aaaa aaa a.
Masywne palce szarpią struny.
Gruby bas uderza.
Bem, bem, bem.
Gitara biegnie, brzęczą w niej struny.
Podskakuje.
Scena się trzęsie.
Adagio
Sylwetki w czarnych koszulach kołyszą się.
Muzyka nie cichnie.
Muzyka łagodnieje.
Wyłaniają się ręce.
Lewa ręka, prawa, wykonują czary nad instrumentem.
On ożywa.
Klawisze śpiewają.
Tin, tank, tonk, tęk.
Dołącza złota rura.
Błyszczą przyciski ze złota.
Na końcu ma zagięty nos.
Ochrypły śpiew unosi się.
Lekko rusza się cała scena.
Szumią dźwięki, szumią chmury.
Menuet
Słona skóra, pot.
Ciało drży, wiruje.
Dyszą.
Ubrania ocierają się o siebie.
Oczy mijają się w ruchu.
Szyblety, trzewiki robią obroty.
Palce różnych rąk splatają się.
Brzuchy tulą się do siebie.
Smyczek trze struny.
Uciska palcem jedną.
Podbródkiem dociska skrzypce.
Fizyczność.
Muzyka milknie.
Scena się zatrzymała.
Studzi się powietrze.
Nogi odpoczywają.
Ptak zanurzył dziób.
Energia powraca.
Allegro.