Arena
Przemoc szkolna oczami dręczyciela
⚠️ OSTRZEŻENIE O TREŚCI
Ten wiersz przedstawia przemoc szkolną
z perspektywy dręczyciela - pokazując,
że dręczyciele często sami są ofiarami.
NIE gloryfikuje przemocy.
To krytyka systemu, który zawodzi
zarówno dręczycieli, jak i ich ofiary.
Jeśli doświadczasz przemocy lub myśli samobójczych:
📞 Telefon Zaufania dla Dzieci: 116 111
📞 Niebieska Linia: 800 120 002
Nie jesteś sam/sama. Pomoc istnieje.
Kiedy system zawodzi, wszyscy przegrywają
Dzień kolejny.
Stoję,
patrzę na odbicie.
Pytam:
"Kogo popchnę?
Kogo dziś zranię?
Kogo do łez doprowadzę?"
Czemu?
"Bo chcę.
Bo mogę!"
Plecak na ramię
Szkoła.
Klepie frazesy
To zawodzi.
To gamonie!
Nic nie słyszą.
Tylko mówią.
Przymykają oko -
jedno,
drugie.
Nic nie widzą.
---
Szkoła to arena.
Tam trzeba się pokazać.
A kto nie przetrwa,
ten odpada.
---
Tak myślałem.
Bo sam się bałem.
Aż któregoś dnia
jeden nie wytrzymał.
Teraz pytam inaczej:
"Czyja to wina?
Moja?
Ich?
Czy nas wszystkich?"
Arena się rozpada.
Nikt nie wygrywa.
Wszyscy mówią
Nikt nie zmienia.
© 2025 Rafał Górecki
Wszelkie prawa zastrzeżone.