Ciemność
O Ciemności jako przyjacielu. "Nie bój się, jestem tu. Dobranoc." Wiersz o akceptacji nocy.
Halo? Przepraszam, ale słońce już zaszło.
Proszę zgasić światło.
Pora spać.
Zabieracie mój czas.
Halo!
Ach, w końcu!
Brawo. Jak długo czekałam?
Wiecie jak bardzo mi ciasno, gdy światło zapalone.
Nie mogę się rozciągnąć.
Rozprostować moich cieni.
To takie nieprzyjemne.
Przecież wiecie - jestem duża. Bardzo duża.
Czy Słońce ktoś ogranicza? Zasłania?
No, nie!
Żądam dla siebie tych samych praw.
To mój apel.
Wiem. I tak nie posłuchacie.
Mam dla was propozycję.
Będę strzegła was przy łóżku.
Jak stróż. Jak rycerz zamku. Jak pies domu.
Do pierwszych promieni słońca.
A potem zniknę.
No to co - umowa?
Cisza.
No dobrze. I tak was ustrzegę.
Dobranoc.