Błysk

Błysk

Żółte niebo.
Zielony kiosk.
Kropelki potu na siwej brodzie.
Oczy patrzą na chodnik.
Świeci się na nim srebrzysta moneta.
Schylam się po nią.
Cicho sapię.
Leży teraz na otwartej dłoni.
Przypomina mi...


Biało-czarna piłka zmienia kierunki.
Dziecięce wołania - jest lato.
Krzyczę: podaj!
Pędzi teraz w moją stronę.
Serce przyspiesza, chcę już ją przyjąć.
Bam. Podbijam trampkiem.
Zamach nogą, odbicie.
Piłka zmienia orbitę leci w błękit.
Obserwuję ją jak opada.
Po chwili spadła koło mnie.
Błysk na ziemi.
Co to.
Kucam.
Moneta! ale ładna.

Wołam do kolegów: idę po loda!


Zamrugałem.
Kiedyś to się grało - mówię do siebie.
Przecieram bawełnianą chusteczką siwą brodę i czoło.
Podchodzę do okienka.
Kładę monetę.
Poproszę wodę.

html

© 2025-2026 Rafał Górecki. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wszystkie teksty, wiersze i utwory muzyczne są chronione prawem autorskim.
Kopiowanie i wykorzystywanie bez zgody autora jest zabronione.

Kontakt: rafal.p.gorecki@vp.pl