Posiłek
Na środku stół.
Przy stole ludzie.
Głośne rozmowy i zapach jedzenia.
Obok ja leżę.
Wącham i czekam.
Zapach budzi głód.
Ktoś wstał od stołu.
Poszedł do kuchni.
Ruszyłem za nim.
Dźwięk z głośnika uderza.
Ktoś włączył muzykę.
Brzęk talerza.
Muzyka zagłusza.
Krążę jak rekin wokół ofiary.
Pysk mój kłapie jak gilotyna.
Krzyku nie słychać.
Szarpię, czerwień po podłodze się rozlewa.
Pysk czerwony.
Łapy czerwone.
Wracam zmęczony.
Klaps na podłogę.
Patrzą na mnie.
Głowami ruszają.
Ktoś pyta:
"Czy coś się stało?"
Drzwi od kuchni się uchylają.
Osoba wraca.
Czerwona.
Na sobie ma resztki czerwonego sosu.
"Upadło mi na podłogę. Pies wszystko zjadł."
Spoglądają na mnie.
Byłem głodny.
Znów wszyscy przy stole.
Głośne rozmowy i zapach jedzenia.
Obok ja w sosie pomidorowym.