Siedzę
Twórcze posiedzenie
Siedzę.
Dumam.
Cisnę.
Ruchem sięgam
zamaszyście po czasopismo.
Czytam słowa, soczyście napisane.
Każde biorę pod lupę.
No i cisnę.
Siedzę.
Czytam.
Mam pomysł!
O! Coś idzie!
Spadło.
To nie pomysł.
Ale też ważny aspekt tworzenia.
O czymś myślałem?
Nie pamiętam.
Co tam piszą w czasopiśmie?
"Złociste liście..."
Nudy,
nudy,
nudy.
Te same słowa, może coś nowego!
O, mam!
Coś prostego i twórczego!
Nowe słowo: "brzęczyście"!
Co oznacza?
Już tłumaczę—
Plusk.
Plusk.
Plusk.
Coś wpadło do toalety.
Dokończę jak wyjdę.
Papierem puszystym
przetrę moje myśli srebrzyste.
Wstaję.
Dumam.
Myśli, już nie cisnę.