Stawiam kroki
"Słucham wiatru, słucham siebie." Spacer pełen refleksji o naturze, betonowych budynkach i pytaniu: czy ktoś dba o równowagę?
Stawiam kroki.
Spaceruję na dworze.
Chłód
chłodzi moją głowę.
Śnieg pada puszysty,
zmienia wygląd krajobrazu,
mojego obrazu.
Śnieg
nie utrzyma się długo.
Chłód jest ciepły,
nie wystarczy,
nie zatrzyma śniegu.
Idę,
stawiam kroki.
Skaczę przez kałużę.
Słucham wiatru.
Słucham siebie.
Idę, myślę o naturze.
Jak się zmieniła.
Tam gdzie grałem w piłkę
teraz stoją budynki.
Gdzie są ptaki,
które tam śpiewały?
Drzewa nie rosną tak szybko
jak bloki i ulice.
Czy ktoś dba o równowagę?
Budujemy sobie klatki.
Skaczę przez kałużę.
Słucham wiatru.
Słucham siebie.
Mam nadzieję, że
wiatru nie zamienimy,
powietrza nie zastąpimy
sztucznym zapachem łąki.
Ale nadzieja to nie działanie.
To życzenie
pozbawione czynu.
Samo się nie ruszy.
Co się z nami stanie?
My sami
też się zmieniamy.
Więcej technologii,
więcej sztucznej przyjemności,
co zagłusza nasze myśli.
Czy nie chcemy myśleć,
tylko wegetować?
Mniej czuć,
bardziej sztuczni,
bardziej nieludzcy.
Dokąd zmierzamy?
Słucham wiatru.
Słucham siebie.
Może jeszcze nie jest za późno.
Może jeszcze możemy wybrać.
♪ Muzyka towarzysząca pisaniu: Pendulum - Puscifer
© 2025 Rafał Górecki Tekst: Rafał Górecki (wszelkie prawa zastrzeżone)
Muzyka: wygenerowana przy użyciu Suno AI