Zdążyłem
Macham ręką.
Lód na chodniku.
Zdążę - myślę sobie.
Jestem już blisko.
Czerwone prostokąty wciąż się świecą.
Parują spaliny.
Udało się.
Jestem w środku.
Ale czemu jest ciemno.
Drzwi się nie zamykają.
Czemu tak cicho.
Stawiam kroki w kierunku kabiny kierowcy.
Zaglądam.
Nikogo nie ma.
Wyczuwam obcy zapach.
Odwracam się
Przede mną twarz.
Przewracam się.