Szyba
Szyba na świat pokryta szronem. Wyciągam telefon. Przeglądam, czytam. Czy to Facebook, czy TikTok. Pełno informacji. Zmieniają się pod dotykiem palca. Takie to proste. Takie wygodne. Nie muszę szukać. Same przychodzą. I to świeże, takie jakie lubię. Nie kwestionuję treści. W końcu myślę podobnie. Po co ktoś miałby pisać nieprawdę?