Poezja
Zdążyłem
Macham ręką. Lód na chodniku. Zdążę - myślę sobie. Jestem już blisko. Czerwone prostokąty wciąż się świecą. Parują spaliny. Udało się. Jestem w środku. Ale czemu jest ciemno. Drzwi się nie zamykają. Czemu tak cicho. Stawiam kroki w kierunku kabiny kierowcy. Zaglądam. Nikogo nie ma. Wyczuwam obcy zapach. Odwracam się